W związku z faktem stwierdzenia w Sądzie Rejonowym w Kielcach zagubienia akt ok. 60
W związku z faktem stwierdzenia w Sądzie Rejonowym w Kielcach zagubienia akt ok. 60 postępowań sądowych, w tym ok. 40 przypadków spraw karnych, istnieje uzasadnione podejrzenie, że akta ginęły również wcześniej, a fakt ten nie był nigdy zgłaszany nadzorowi sędziowskiemu. Znaczące jest też to, że obecny prezes Sądu Okręgowego w Kielcach stwierdził w wystąpieniach do prasy, że akta spraw mogły być lub były wynoszone z sądu z zamiarem ich niszczenia.
Ponieważ nie jest mi nic wiadomo na temat wcześniej wszczynanych postępowań karnych w sprawie gubienia i niszczenia akt, konieczne wydaje się ustalenie, ile w całym okresie dziesięcioletnim związanym ze ściganiem i przedawnieniem zaginęło łącznie akt spraw karnych w Sądzie Rejonowym w Kielcach, ile z nich odtworzono lub nie, ile z tych spraw w ogóle do dzisiejszego dnia nie doczekało się osądzenia przez sąd.
Nadto dla uchwycenia skali całego zjawiska tego typu nadużyć lub zaniechań zasadne jest sprawdzenie, czy do gubienia lub celowego niszczenia akt postępowań karnych nie doszło również w prokuraturach okręgu kieleckiego.
Oprócz utraty akt mogło również dojść do sytuacji, gdzie po wszczęciu postępowania karnego nigdy go nie ukończono, a akta odłożono na półkę. Przykładem na taką możliwość jest sytuacja, w której Prokuratura Warszawa-Śródmieście ˝zagubiła˝ moje postępowanie na okres 27 miesięcy. Odpowiedzialna za taki stan rzeczy była m.in. kierownik IV Ds. prokurator Renata Rozalicz. Z protokołu, który czytałem, wynika, że w jej szafie po komisyjnym otwarciu stwierdzono, że postępowań, których nie prowadziła lub którym nie nadała biegu, było ok. 10.
W przypadku Prokuratury Rejonowej i Okręgowej w Kielcach uzasadnione jest twierdzenie, że kierownictwo tych prokuratur musiało wiedzieć oraz tolerować fakt nieprowadzenia przez sąd postępowań karnych oraz, jak widać, nie wszczynało z urzędu żadnych kroków w celu procesowego wyjaśnienia przyczyn gubienia lub niszczenia akt sądowych.
Większość lub wszystkie sprawy, w których zginęły akta sądowe, były wnoszone zapewne w zdecydowanej większości przez prokuratury z Kielc i dlatego konieczne jest zbadanie, czy w tych organach również nie dochodziło do podobnych przypadków.
W związku z powyższym wnoszę o przekazanie mi odpowiedzi na pytania:
1. Ile akt spraw (tylko karnych i tylko w Sądzie Rejonowym oraz Okręgowym w Kielcach) zaginęło w latach 1991-1995, ile z nich odtworzono, a ile nie, jaką ilość postępowań w związku z tymi przypadkami osądzono, a ile się przedawniło?
Proszę podać dokładną specyfikację spraw (sygnaturę oraz kwalifikacje).
2. Ile akt postępowań przygotowawczych zaginęło w prokuraturach okręgu kieleckiego w latach 1991-2001 i ile z nich zostało odtworzonych, a ile jeszcze nie?
3. Ile wszczętych postępowań karnych w latach 1991-1999 we wszystkich prokuraturach okręgu kieleckiego nie zostało zakończonych wydaniem ostatecznego postanowienia lub wniesieniem aktu oskarżenia?
4. Ile postępowań sądowych w latach 1995-2001 w II oraz IX Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Kielcach zlecono do prowadzenia asesorom (osobno) oraz innym sędziom z naruszeniem zasad wynikających z Kodeksu postępowania karnego, to jest poza kolejnością?
5. Ile aktów oskarżenia z niewyznaczonym terminem rozprawy, dłuższym niż dwa lata, sporządziły prokuratury okręgu kieleckiego i do jakiego sądu zostały one skierowane? W szczególności proszę podać sprawy skierowane do sądów warszawskich.
6. Ile akt postępowań przygotowawczych zaginęło w latach 1991-2001 w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście oraz ile wszczętych w latach 1991-2000 postępowań nie zostało zakończonych ostatecznym postanowieniem lub wniesieniem aktu oskarżenia lub po zwróceniu przez sąd sprawy do prokuratury nie skierowano do obecnego momentu ponownie aktu oskarżenia? Tu proszę podać, jakie są to sprawy i kiedy w takich sprawach wykonano ostatnią czynność procesową.
Za udzielenie odpowiedzi dziękuję z góry.
Poseł Zbigniew Nowak
Warszawa, dnia 26 kwietnia 2002 r.