Z pism, jakie docierają do mojego biura, oraz z bezpośrednich rozmów z przedstawicielami Polskiego
Z pism, jakie docierają do mojego biura, oraz z bezpośrednich rozmów z przedstawicielami Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym wynika, że samorządy w różny sposób interpretują zapisy ustawy i jedne przekazują OREW pełną wysokość dotacji, interpretują ten zapis bez obowiązku odniesienia w przypadku placówek niepublicznych do średnich wydatków w specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym w danym czy sąsiednim powiecie, lecz do średniej krajowej wydatków SOSW w Polsce, czyli kwoty określonej przez wagę.
Inne samorządy odnoszą się do średnich wydatków SOSW w danym lub sąsiednim powiecie i w efekcie przekazują środki w formie dotacji często mniejsze o 20-50% niż kwoty, jakie otrzymują na realizację obowiązku szkolnego przez dzieci w OREW w ramach subwencji oświatowej.
W efekcie powoduje to zadłużanie placówek, odchodzenie specjalistów czy konieczność zmniejszenia personelu. Wszystko to znacznie obniża jakość edukacji i rewalidacji, osiągane efekty, a przede wszystkim pogarszając opiekę, stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci.
Działając w interesie dzieci niepełnosprawnych, proszę panią minister o jednoznaczną interpretację przepisów dotyczących wysokości dotacji przyznawanej ośrodkom rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczym przez jednostki samorządu terytorialnego.
Z poważaniem
Poseł Elżbieta Łukacijewska
Warszawa, dnia 4 kwietnia 2002 r.