Przez nasze granice przewieziono i przeznaczono do dystrybucji na terenie naszego kraju ok. 175
Przez nasze granice przewieziono i przeznaczono do dystrybucji na terenie naszego kraju ok. 175 ton - jak podały media - mączki rybnej skażonej chloramphenicolem, tj. toksycznym antybiotykiem o właściwościach rakotwórczych.
Uważamy, że społeczeństwu należy powiedzieć więcej, aniżeli uczyniły to media, tzn. jakie skutki zdrowotne zdążyła spowodować mączka, zanim służby weterynaryjne zlokalizowały ją w terenie i zapobiegły skarmianiu, oraz jakie straty finansowe ponieśli polscy hodowcy.
Trzeba też wyraźnie powiedzieć:
1. Z imienia i nazwiska, z nazwy firmy - kto importował tę mączkę do Polski?
2. Którym przejściem granicznym została ona przewieziona?
3. Kto badał jakość tego towaru i wystawił certyfikat dopuszczający do obrotu?
4. Jakie stężenie rakotwórczej substancji stwierdzono w karmie?
5. Czy cały transport został zlokalizowany i zniszczony?
6. Kto będzie płacił odszkodowania?
Wreszcie generalny problem: Jakie środki zaradcze przedsięwzięło lub w najbliższym czasie zastosuje ministerstwo lub podległe mu służby, aby systemowo i raz na zawsze zapobiec niekontrolowanemu przywożeniu tego rodzaju pasz czy też komponentów pasz dla polskich zwierząt. Proceder taki mieści się już - naszym zdaniem - w kategoriach kryminalnych, gdyż chodzi o obrót truciznami, jakie na końcowym etapie mają spożywać ludzie.
Z poważaniem
Posłowie Andrzej Lepper
i Wojciech Mojzesowicz
Warszawa, dnia 22 stycznia 2002 r.