Szanowny Panie Ministrze! Ostatnio powstały deficyt budżetu państwa w wersji pesymistycznej sięgający nawet 90
Szanowny Panie Ministrze! Ostatnio powstały deficyt budżetu państwa w wersji pesymistycznej sięgający nawet 90 mld zł obrazuje stan dzisiejszej polskiej gospodarki jako katastroficznie niski wzrost PKB, spadek realnej wartości pieniądza i jego siły nabywczej, wzrost bezrobocia, niskie płace i świadczenia, brak krajowego popytu konsumpcyjnego. W poszukiwaniach więc sposobów załatania ˝dziury˝ w budżecie pojawił się pomysł wprowadzenia podatku importowego. Według zasad WTO, jeśli jakieś państwo chce wprowadzić podatek importowy, musi jak najszybciej poinformować o tym publicznie. O tym, czy i kiedy można wprowadzić podatek importowy mówi art. XIII GATT z 1994 r. Podatek importowy na wszystkie sprowadzane do kraju dobra wprowadzają czasami kraje rozwijające się albo transformujące gospodarkę, aby chronić swój bilans płatniczy.
Mając na uwadze perspektywy szybkiego wejścia do Unii Europejskiej mam pytania do pana ministra:
1. Czy pan minister wie, iż ewentualne wprowadzenie podatku importowego musi być najpierw negocjowane z Unią Europejską podchodzącą do tego sceptycznie ze względu na obawy utrudniające rozwój wolnego handlu?
2. Czy pan minister ma świadomość, iż wprowadzenie 3% podatku importowego zahamuje napływ inwestycji zagranicznych do Polski, a przede wszystkim uderzy w polskich producentów?
3. Czy pan minister stoi na stanowisku, iż wprowadzenie ww. podatku zwiększy wpływ do budżetu, poprawi deficyt obrotów bieżących i uchroni polskich producentów przed napływem tanich konkurencyjnych towarów?
4. Czy pan minister podejmie niezbędne kroki w celu przeprowadzenia symulacji dotyczących wprowadzenia podatku importowego?
Z poważaniem
Poseł Renata Szynalska
Kalisz, dnia 6 września 2001 r.