Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej z regionu kujawsko-pomorskiego będą zmuszone ograniczyć liczbę kursów. Powodem takiej
Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej z regionu kujawsko-pomorskiego będą zmuszone ograniczyć liczbę kursów. Powodem takiej dramatycznej sytuacji jest fakt, iż firmy nie otrzymują w terminie z budżetu państwa należnych dopłat do biletów. Zgodnie z przepisami wojewoda kujawsko-pomorski powinien dołożyć PKS-owi 50 procent ich wartości. Jednak pieniądze te spływają na konta przewoźników z dużym opóźnieniem. Na przykład spłatę należnych ubiegłorocznych dopłat przewoźnicy z regionu kujawsko-pomorskiego otrzymali w lipcu bieżącego roku. Obecnie ulgowe i bezpłatne bilety za okres od stycznia br. zostały zrefundowane w wysokości niespełna trzech procent! Przewoźnicy stopniowo popadają w zadłużenie. Rosną zobowiązania wobec dostawców paliw i części zamiennych. Za kilka tygodni może dojść do redukcji kursów i zatrudnienia.
Już w 2000 r. wystosowałem do ministra finansów interpelację w sprawie nieprzestrzegania przez Ministerstwo Finansów terminowego refundowania Przedsiębiorstwom Państwowej Komunikacji Samochodowej środków finansowych utraconych z tytułu ulg za przewozy. Również w czerwcu br. interpelowałem w tej sprawie do ministra finansów. Jednak w dalszym ciągu sytuacja pozostaje bez zmian.
Interpeluję zatem do pana premiera:
- Kiedy Rada Ministrów zrealizuje ustawowe zobowiązania wojewody kujawsko-pomorskiego w sprawie dopłat do darmowych i ulgowych biletów Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej?
- Czy prezes Rady Ministrów ma świadomość, że ograniczanie ustawowych dotacji może doprowadzić Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej do upadku, a tym samym do destabilizacji sytuacji społecznej w kraju i zwiększenia bezrobocia?
Z poważaniem
Poseł Grzegorz Gruszka
Bydgoszcz, dnia 4 września 2001 r.