Szanowny Panie Premierze! Z początkiem maja przestała oficjalnie działać znana większości młodych ludzi na
Szanowny Panie Premierze! Z początkiem maja przestała oficjalnie działać znana większości młodych ludzi na Śląsku popularna ˝Wyspa˝ funkcjonująca w bliskich panu Tarnowskich Górach.
Ośrodek działał od dziewięciu lat. Nie sposób wymienić wszystkich zasług ludzi zaangażowanych, pracujących społecznie na rzecz tych najbardziej potrzebujących, nierzadko ciężko dotkniętych. Dzieci i młodzieży znajdujących na ich ˝Wyspie˝ schronienie przed rodzinnymi kłótniami i przemocą. ˝Wyspa˝ to także schronienie dla matek z dziećmi. W ośrodku działał telefon interwencyjny. Pod ten znany w całym regionie numer można było zawsze zadzwonić. Uzyskać pomoc, tak bardzo często potrzebną chwilę rozmowy. Dziś o tym możemy już mówić w czasie przeszłym. Dziś ˝Wyspy˝, panie premierze, oficjalnie już nie ma. Jest w prywatnym mieszkaniu człowieka, który ją zakładał, przez wiele lat był katowickim rzecznikiem praw ucznia. Na Śląsku to temat wielu rozmów ludzi młodych, można powiedzieć, że w wielu kręgach zawrzało. Dlaczego tak się stało? Przecież ˝Wyspa˝ poza niesieniem pomocy była także współorganizatorem wielu ciekawych i ważnych akcji. Dzieckiem ˝Wyspy˝ jest Sejm Dzieci i Młodzieży, który współorganizowała na Śląsku i Zagłębiu.
Gmina Tarnowskie Góry pokrywająca przez minione lata utrzymanie ośrodka w zakresie opłat za czynsz i media odmówiła dalszego finansowania ośrodka z budżetu gminy, bowiem ˝nie ma obowiązku finansowania placówki, dla której nie jest organem założycielskim˝. Zdaniem przedstawiciela władz miejskich ośrodek powinny zastąpić świetlice szkolne. Po likwidacji ˝Wyspy˝ w mieście brakuje ośrodka interwencji kryzysowej. Założyciele ˝Wyspy˝ osoby potrzebujące pomocy, dachu nad głową kierują do pełnomocnika ds. zapobiegania patologiom społecznym. Zacytuję panu premierowi wypowiedź osoby odpowiedzialnej w Tarnowskich Górach za zapobieganie patologiom społecznym: ˝Jestem urzędnikiem, nie działaczem społecznym. Urząd miasta nie jest ostoją dla uciekinierów z domów. Od tego są Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Centrum Pomocy Rodzinie, a przede wszystkim Policja. Mamy też mieszkanie awaryjne dla ofiar przemocy. Nie możemy naruszać praw opiekuńczych rodziców˝. Taką wypowiedź można było przeczytać w prasie regionalnej. Pozostawiam ją bez komentarza. Ale rozumiem, że ˝Wyspa˝ stała się niepotrzebnym intruzem.
Proszę pana premiera o wnikliwe zapoznanie się ze sprawą będącą tematem interpelacji i udzielenie niezbędnej pomocy finansowej Ośrodkowi Interwencji Kryzysowej ˝Wyspa˝ ze środków pozostających w pana dyspozycji. Jego dalsze funkcjonowanie jest wskazane. Wobec corocznych cięć środków na pomoc społeczną i pomoc rodzinie, jakich dokonuje się w trakcie ustalania projektu budżetu państwa już na etapie wstępnych ustaleń rządowych, zgoda na zamknięcie kolejnego ośrodka, a zarazem pewnego rozdziału w historii niesienia pomocy młodym ludziom, jest moralnie niedopuszczalna. Liczę na szybką reakcję i szczegółową informację o udzielonej pomocy.
Z poważaniem
Poseł Maria Gajecka-Bożek
oraz grupa posłów
Warszawa, dnia 22 maja 2001 r.